mama wyjechała do usa. nastepne spotkanie? święta 2010. wytrzymam, no przecież, że wytrzymam. wytrzymałam cztery lata... albo może pięć, straciłam już rachubę. odkąd mama ożeniła się z ojczymem to widziałam ją chyba hmm 9-10 razy. poprzednie lata - zero razy.
nie ma jej w polsce już... osiem lat? a może dziewięć? nie pamiętam, naprawdę nie pamiętam, za mała byłam. przyzwyczaiłąm się, że jej nie ma. dziwnie było, jak po raz pierwszy od czterech lat ją zobaczyłam. a może było nie dziwnie, ale radośnie? nie pamiętam.
taka dziura w pamięci w ogóle.
hej, nie jest mi źle. przyzwyczaiłam się. tylko trochę płakałam i to już jak mama wyszła z mieszkania, nie płaczę przy niej, to byłoby żałosne przecież.
bo nie wróciła do ameryki, tylko tam pojechała. wróciła dwa tygodnie temu, do polski. teraz wyjechała, na kolejny rok.
nie jestem smutna. to jest dla mnie takie normalne. zawsze tak jest.
praha.
będzie praga. maj, po egzaminach, zajebiści opiekunowie, tylko tzrecie klasy, trzy dni poza granicą polski, nie licząc noclegów. kurwa, będzie zajebiście. napewno nie będziemy grzeczni. ale cicho będziemy, co by lipy nie robić.
ze szkołą jakoś nadążam, ostatnio nawet miałam czas się spotkać z sumi <3
na sugiza nie jadę, nie mam zamiaru słuchać muzyki z matrixa by juno reactor.
ostatnio nawet wysłuchałam before i decay. stwierdziłam, że piosenka nie ssie tak jak ostatnio wiele innych gazettowych, przypomina trochę 'stary, dobry klimat gazette'. ten riff uruhy jest taki bullet for my valentinowy, przyznam, ale choć szczerze nienawidzę bfmv, to to wydanie jest ok. piosenka momentami trochę przypomina burial applicant, ale i tak od buriala lepsza. bo ogólnie cały stacked to garbage lub tam rubbish jak kto woli, bo sami muzycy woleli tą drugą wersję. faktycznie brzmi mniej żałośnie, ale w pełni klimat oddaje!...
dziękuję za uwagę. jokojutaka się żegna.
- Mood:
Neutral - Listening to: juliadoll - fake
- Watching: amazing horse
- Drinking: mountain dew
--
Stupid self-proclaimed :3
--
nie masz na majtki.
--
Stupid self-proclaimed :3
--
Art is a flash of beauty,un!
--
nie masz na majtki.
--
nie masz na majtki.
--
nie masz na majtki.
--
people = shit
Maruszkookoszkooochan XD
--
nie masz na majtki.
--
people = shit
--
nie masz na majtki.
--
people = shit
Previous Page12345...Next Page